Wojciech Kulawski- Rzeźbiarz kości

no title has been provided for this book
Kategoria:
Gatunek:
Przeczytane:
Liczba stron: 480

Donoszenie na kolegów z komendy nigdy nie kończy się dobrze. Podkomisarz Mateusz Dafner przymusowo przeniesiony z Krakowa do Jaworzna musi układać sobie na nowo stosunki służbowe. W niepozornej mieścinie grasuje groźny seryjny morderca, który ze swoich ofiar czyni coś na kształt dzieł sztuki. Psychopata działa w przemyślany sposób i za nic ma sobie policje. Kolejne dowody łączą mordercę ze sprawą zaginionych przed laty mężczyzn. Sprawa nabiera rumieńców, gdy znudzony informatyk w swoim nowo zakupionym domu odkrywa makabryczne znalezisko. Tajemniczy rzeźbiarz kości uknuł niezłą intrygę. Czy policji uda się ująć sprawcę, zanim zabiję kolejną niewinną ofiarę?

Wojciech Kulawski mile mnie zaskoczył fabułą swojej najnowszej książki. W Rzeźbiarzu kości przeplata się teraźniejszość z przeszłością, a wyrafinowany morderca tworzy mordercze show. Dafner w Jaworznie traktowany jest jako persona non grata, po komendzie krążą plotki o powodach wydalenia go z krakowskiej policji. Funkcjonariusz na nowo musi układać sobie stosunki z podwładnymi, a stosunek Darii Kalińskiej do jego daleki jest od przyjaznego. Przełomem w karierze Dafnera i przepustką do powrotu do dawnego życia jest sprawa tajemniczego rzeźbiarza kości. Śledztwo biegnie dwutorowo, funkcjonariusze badają zarówno historyczne informacje, jak i teraźniejsze ślady. Sprawa nabiera rumieńców, gdy do policyjnej akcji włączają się Tomasz Wetliński i Katarzyna Lawenda. Młody informatyk łączy fakty i podejrzewa, że w zbrodni mogli maczać palce byli właściciele jego domu. Trop wiedzie do historii obozu koncentracyjnego w Jaworznie, gdzie miało miejsce kilka niepokojących zdarzeń. Autor przemyślał każdy element, książka łączy w sobie, to co najlepsze w kryminalne z elementami thrillera psychologicznego.

Poszczególnie bohaterowie bardzo świadomie zostali uwikłani w dziwne układy, z których ciężko im się wyplątać. Każda poznać wnosi istotny wkład do toczącego się śledztwa. Dafner jest tym dociekliwym, za to Kalińska ma żyłkę hazardzisty i lubi niekonwencjonalne rozwiązania. Tomasz perfekcyjnie uzupełnia się z Katarzyną, on jest do bólu logiczny, a ona nieco romantyczna, nawet gdy w grę wchodzą skomplikowane matematyczne rozważania. Zaprezentowana historia to wybuchowa mieszanka niedopowiedzeń z pełnowymiarowym kryminalnym śledztwem, które na każdym kroku zaskakuje niekonwencjonalnymi rozwiązaniami fabularnymi. Bezkompromisowy gliniarz i szalony morderca, mieszanka osobowości, których działania przyprawiły mnie o szybsze bicie serca. Całość jest spójna i przemyślana. Od początku czułam się zafascynowana tą historią i z każdą kolejną stroną chciałam coraz bardziej ją zgłębiać. Co jakiś czas podrzucane były wskazówki, które miały na celu zmylić śledczych. Trudno sporządzić portret psychologiczny sprawcy, który świadomie często zmienia schemat swoich działań. Ze względu na dużą brutalność działań mordercy nie jest to książka dla każdego, trzeba mieć mocne nerwy, żeby docenić wysiłki autora.

Rzeźbiarz kości to powiew świeżości w twórczości Wojciecha Kulawskiego, który obrał nowy literacki kierunek. Całość układa się w zgrabną całość. Co jakiś czas następują eksplozje, które burzą obecny stan rzeczy. Miłe jest uczucie, że właściwie nie wie się, czego można się spodziewać za kilka stron. Niepewność co do rozwiązania zagadki towarzyszyła mi praktycznie do ostatniej strony. Cieszę się, że autor zadbał również o barwne tło społeczne. Ludzie pamiętają historyczne zajścia, a małomiasteczkowa mentalność troszeczkę ułatwia wiarę w zabobony. Niektóre wątki zostały nieco przeciągnięte, ale nie zakłócało to odbioru treści. Podjęte przez autora ryzyko się opłaciło i w moje ręce trafiła elektryzująca historia z drugim dnem. Wojciech Kulawski pozwala wejść w głąb umysłu szaleńca i zanurzyć się w niepokojących przemyśleniach, które mogą doprowadzić do złych uczynków. Gdy już myślałam, że nic więcej mnie nie zaskoczy, autor detonował prawdziwą emocjonalną bombę. Zakończenie po prostu ścięło mnie z nóg.

Rzeźbiarz kości to początek bardzo dobrze zapowiadającej się serii thrillerów. Wojciech Kulawski poszedł w zupełnie nowym kierunku, tworząc rozbudowaną, elektryzującą historię seryjnego mordercy. Książka spodoba się zarówno miłośnikom thrillerów psychologicznych, którzy docenią skomplikowane studium ludzkiej osobowości, jak i fanom kryminałów, którzy zgłębią fascynujące śledztwo. Polecam!

Za egzemplarz książki dziękuję Autorowi