Bernard Minier- Spirala zła

no title has been provided for this book
Kategoria:
Gatunek:
Wydawnictwo:
Przeczytane:

Judith długo nie mogła uwierzyć, że reżyser kultowych filmów grozy- Morbus Delacroix- zgodził się na spotkanie z nią. Kobieta nie mogła również przewidzieć, jakie mrożące krew w żyłach niespodzianki czekają na nią w posiadłości jej ekscentrycznego idola…

Martin Servaz musi zmierzyć się z najbardziej skomplikowanym śledztwem w całej swojej karierze. W Tuluzie zostaje zamordowany pacjent tamtejszego szpitala psychiatrycznego. Stan Du Welz cierpiał na schizofrenię paranoidalną i co jakiś czas wracał na oddział celem podjęcia dalszego leczenia. Morderca działał z pełną premedytacją, celowo unieruchomił mężczyznę, przywiązując go do szpitalnego łóżka. Ciało denata zostało makabrycznie okaleczone, a sprawca nakreślił krwią ofiary znak spirali na materacu. Kolejne dowody w sprawie wskazują na powiązanie morderstwa speca od efektów specjalnych z pewnym zakazanym filmem. Martin Servaz będzie zmuszony odkryć, co wiąże Morbusa Delacroix z serią brutalnych zbrodni…

Początek książki nie do końca mnie nie przekonał ze względu na mnogość wprowadzonych postaci i wątków pobocznych. Czułam się trochę zniesmaczona i przytłoczona całą tą perwersyjną otoczką, która towarzyszyła pierwszej części Spirali zła. Po serii wzlotów i upadków Martina Servaza , w końcu zrozumiałam zamysł Bernarda Miniera i dałam się wciągnąć w ten scenariusz. Autor przez pryzmat głównych bohaterów pokazał, czym może być istota zła, a jeden zły wybór może nakręcać kolejne. Motyw winy i kary został przedstawiony w zupełnie nowej, dostosowanej do współczesnych czasów odsłonie. Minier bardzo świadomie igra z emocjami czytelnika, do końca nie wiadomo, kto jest tym dobrym, a kto złym charakterem. Cała sprawa kręci się wokół pewnego brutalnego epizodu, jaki miał miejsce w trakcie kręcenia ostatniego filmu Morbusa Delacroixa, ta sprawa staje się prawdziwym tematem tabu. Zagadkowe wydarzenie stało się całkiem udanym motorem napędowym dla dalszych wydarzeń, których dynamika mile mnie zaskoczyła. Gdzieś od połowy książki dosłownie zaczęły sypać się iskry. Minier co jakiś czas nad wyraz świadomie przerywa panującą wśród postaci zmowę milczenia, uchylając rąbek tajemnicy. Całość utrzymana jest w atmosferze najprawdziwszej grozy, która towarzyszy filmom kręconym przez głównego podejrzanego w sprawie. Tożsamość mordercy do ostatnich stron była skrzętnie ukrywana, nie udało mi się odkryć tożsamości sprawcy spirali zbrodni. Wprowadzenie elementów horroru do tego thrillera trochę mnie przestraszyło, ale z perspektywy czasu miało głębszy sens i okazało się dobrym wyborem, który nadał fabule odpowiedniego kolorytu. Martin Servaz w tym śledztwie pokazał się z bardziej ludzkiej strony, miałam wrażenie, że z całych sił stara się utrzymać emocje na wodzy. Na samym końcu czułam się na przemian wstrząśnięta i zmieszana.

Spirala zła to zupełnie nowa odsłona dobrze znanego mi cyklu. Minier tym razem połączył to, co najlepsze w thrillerze z elementami literatury grozy. Książkę polecam czytelnikom o mocnych nerwach, którzy nie boją się wyzwań i docenią kunszt tego scenariusza. Po takim wbijającym w fotel finale z niecierpliwością czekam na kolejny tom.

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu REBIS