Thomas Arnold- Efektor [PRZEDPREMIEROWO]

Efektor Thomas Arnold- Efektor [PRZEDPREMIEROWO]
Kategorie:
Gatunek:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Ocena:
Liczba stron: 368

 

Słowo efektor ma kilka znaczeń. Słownik Języka Polskiego PWN podaje kilka definicji tego słowa. Jest to  między innymi narząd organizmu sterowany przez układ nerwowy. W cybernetyce efektor stanowi układ za pomocą którego system oddziałuje na otoczenie. To pojęcie może oznaczać również narząd wykonawczy w organizmie ludzkim i zwierzęcym. Efektorem może być również czynnik chemiczny, który łącząc się z białkiem allosterycznym, zmienia jego  strukturę przestrzenną oraz aktywność. Thomas Arnold nieprzypadkowo  wybrał  taki tytuł dla swojej najnowszej książki. Efektor jest pozycją obowiązkową dla wszystkich  fanów mocnych wrażeń. Autor zgrabnie przelał na papier skomplikowaną intrygę. Jedno  jest pewne- nie będziecie się nudzić w trakcie lektury.

Kolejny  raz mamy okazje spotkać się z detektywem Davidem Rossem. Tym  razem okoliczności są mało sprzyjające. Detektywowi puszczają nerwy  w trakcie przesłuchania wspólnika seryjnego  mordercy. Tym razem nie kończy się tylko na odsunięciu od sprawy. Szef postanawia zawiesić Rossa. Miarka się już przebrała i policjant musi zdać odznakę i broń służbową. Dodatkowo Bolton kieruje Rossa do  policyjnego  psychologa. Wizyty u terapeuty to  dosłownie czarna komedia. Ross nie ma żadnego  problemu, a cały scenariusz opracowany przez przełożonego ma na celu usunięcie go z policji. Policjant dostaje niecodzienną prośbę. Decyduje się pomóc nieznajomej kobiecie i  wyrusza w podróż do Michigan śladami  swojego  byłego  partnera.

To co zastaje na miejscu przechodzi jego  najśmielsze oczekiwania. Pokój  w którym zatrzymał się James Adams zostaje doszczętnie zniszczony. Co  ciekawe kamery  monitoringu  w motelu  nie zarejestrowały niczego  niepokojącego. Po rozmowie z Liyą Mercer postanawia podążyć śladem byłego  partnera. Przypadkowo  Ross zostaje wciągnięty  w wielowątkowe śledztwo. Kolejne morderstwa tyko utrudniają pracę lokalnej policji. Po  pewnym  czasie okazuje się, że Ross nie jest mile widzianym gościem w mieście. W międzyczasie policjant dostaje propozycję nie do odrzucenia…

Tym  razem Thomas Arnold zgrabnie połączył historię sprzed 10 lat z teraźniejszością. Książka rozpoczyna się sceną napaści na lokalnego  pastora. Intryga jest wyrafinowana, a czytelnik  ma zagwarantowany pakiet mocnych wrażeń. W książce jest masa wątków pobocznych, które zgrabnie się zazębiają. Pierwsze skrzypce gra David Ross i to  wokół niego  skupia się cała fabuła. Każdy  kolejny  element śledztwa przedstawiony w Efektorze został dopracowany. Trudno  jest czytelnikowi na własną rękę odkryć rozwiązanie zagadki. Książka trzyma w napięciu od pierwszej do  ostatniej  strony. Moim  zdaniem Efektor to  jedna z najlepszych książek Thomasa Arnolda. Sama już dawno  nie czytałam tak  dobrze skonstruowanego thrillera. Autor zaskakiwał mnie na każdym  kroku.

David Ross został pokazany z nieco innej strony. Policjant jest już zmęczony służbą w policji. Jeszcze bardziej irytują go interwencje Boltona. Mimo  wszystko Ross nie zamierza zrezygnować z pracy w policji. Przymusowy  bezpłatny  urlop  jest mu na rękę. Prowadząc swoje własne prywatne śledztwo czuje się jak  ryba w wodzie. Ma w nosie zdanie swoich  przełożonych. Ross jest dociekliwym policjantem. Często zdarza mu się łamać służbowy  regulamin. Tym razem wszystkie jego  działania są bezprawne. Czytelnik  ma okazję zapoznać się z ironicznym poczuciem humoru Rossa. Mężczyzna na własną rękę postanawia rozwiązać zagadkę. Policjantowi nie spodobała się postawa lokalnych funkcjonariuszy  względem  jego  osoby. Od pierwszej do  ostatniej strony Ross udowadnia, że jest genialnym  detektywem. Policjant świetnie radzi  sobie z niecodziennymi  sytuacjami. Czytelnik wielokrotnie ma okazję obserwować, jak Ross wychodzi  z opresji.

Pomysłowość autora nie zna granic. Akcji  w książce nie brakuje. Jestem fanką mocnych  wrażeń, a Thomas Arnold zapewnił mi solidną dawkę emocji. Śledząc kolejne wątki miałam obawy, że pogubię się w fabule. Nic takiego nie miało miejsca. Kolejne elementy  łączyły się w zgrabną całość. Zakończenie dosłownie ścięło  mnie z nóg. Po  serii nieprawdopodobnych  wydarzeń nie przeszło  mi nawet przez myśl, że ta historia zakończy się w taki sposób. Brawa należą się również wydawcy. Okładka przyciąga wzrok, została świetnie dobrana do fabuły  książki. Dzięki przyjemnej  dla oka czcionce i  dużej  interlinii  powieść czyta się bardzo dobrze. Thomas Arnold kolejny  raz mi  udowodnił, że jest genialnym  pisarzem. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autora.

Efektor to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów mocnych  wrażeń. Książka wciąga już od pierwszych  stron. To  jednej  z najlepszych thrillerów, jakie miałam okazję przeczytać w tym  roku. Polecam!

Za egzemplarz książki dziękuję Autorowi oraz Wydawnictwu Vectra.

Efektor Thomas Arnold- Efektor [PRZEDPREMIEROWO]

  • Trudna do rozwiązania zagadką, napięcie i perfekcyjne dopracowanie calosci. Brzmi zachęcająco.:)
    kocieczytanie.blogspot.com

    • Zakładka do książek

      Polecam, to genialny thriller 🙂

  • księgozbiór kasiny

    To nie pozostaje nic innego jak samemu sięgnąć i przeczytać!

    • Zakładka do książek

      Mam nadzieję, że Ci się spodoba, tak jak mi 🙂

  • Nie pozostaje mi nic innego, jak się pod Twoimi słowami podpisać 🙂
    Widziałam, że recenzowałaś również “Sekret, którego nie zdradzę” – dzisiaj skończę, więc jeszcze tam nie wchodzę, ale za jakiś czas przybędę, by porównać wrażenia 🙂