Teresa Driscoll- Obserwuję cię

obserwuje-cie Teresa Driscoll- Obserwuję cię
Kategorie:
Gatunek:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Ocena:
Liczba stron: 368

Zawsze jestem podekscytowana sięgając po książki, które ktoś mi polecił. Zaciekawił mnie sposób prezentacji  wydarzeń- w najnowszej książce Teresy Driscoll poznajemy całą historię z perspektywy naocznego świadka. Przypadkowa towarzyszka podróży i  najlepsza przyjaciółka prezentują feralny  wieczór zaginięcia nastoletniej Anny. Jakie są granice wścibstwa i czy w sytuacji zagrażającej życiu niewinnej dziewczyny wypada się wtrącać się w nieswoje sprawy?

"Inni ludzie zrobią dokładnie to, co i ty powinnaś od samego początku. Będą pilnować własnego nosa. (...)"

Każdy zna granice ludzkiej prywatności, wręcz naganne jest nachalnie angażować się w życie obcych współpasażerów. Czasem kusi nas, żeby zwrócić komuś uwagę i udzielić dobrej rady w sytuacji, która tego wymaga. Ellie ma (nie)przyjemność dzielić przedział z dwójką nastolatek. Kusi ją, żeby  wtrącić swoje trzy  grosze do rozmowy z nastolatkami. Do ich  przedziału dość niespodziewanie dosiada się dwójka dorosłych mężczyzn, którzy całkiem niedawno opuścili bramy zakładu karnego. Nastolatki są wręcz urzeczone nowymi towarzyszami podróży. Ingerować, wtrącić swoje trzy grosze, a może lepiej przymknąć oko? Ellie wie, co powinna zrobić, ale ma pewne obawy...  Niepokój perfekcyjnie tłumi reakcje obronne. Następnego dnia kobieta dowiaduje się, że jedna z dziewczyn zaginęła. W tej sytuacji, jako naoczny świadek wydarzeń powinna udać się na policję. Ale tego nie robi... Ciekawe dlaczego?

Po roku czasu od feralnego  wieczory pogrążona w rozpaczy rodzina zaginionej nastolatki nadal  wierzy w jej powrót. Rodzice odganiają myśl, że ich córka może już nie żyć. Ellę zżerają wyrzuty sumienia, postanawia w końcu udać się na policję i przedstawić własną wersję wydarzeń ze wszystkimi szczegółami. Musi ponieść cenę milczenia, gdy  w jej  skrzynce na listy zaczynają pojawiać się pogróżki związane z zaniechaniem złożenia zeznań. Czuje, że ktoś ją obserwuje, a jej życiu zaczyna zagrażać niebezpieczeństwo. W akcie desperacji postanawia wynająć prywatnego detektywa, który pomoże jej rozwikłać sprawę nieprzyjemnych anonimów...

"W ciągu minionego roku bardzo często zastanawiałam się, co czyni ludźmi takimi, a nie innymi. Nie chodzi mi tylko o to, co jest ważniejsze, geny czy wychowanie. Mam na myśli całą naszą osobowość i decyzję, które podejmujemy. Wszystkie myśli, które kotłują się w naszych głowach, nawet kiedy tego nie chcemy. To, jak sobie radzimy w kwestiach sumienia i odpowiedzialnością. Dlaczego obwiniam siebie, kiedy inny wcale tego nie robią. (...)"

Obserwuję cię to  pierwsza wydana w Polsce książka brytyjskiej dziennikarki BBC. Niekonwencjonalny  thriller niedługo  po  premierze otrzymał  status bestsellera. Autorka zafascynowana była tym, jak  zbrodnia wpływa na życie normalnych  ludzi, rodzin ofiar i świadków zdarzenia. Postawiła na ryzykowny pomysł przedstawienia wydarzeń z punktu widzenia osób postronnych. Obserwuję cię to nieszablonowy  thriller, okraszony szeregiem nieprzyjemnych w odbiorze retrospekcji. Driscoll bardzo  ostro zarysowała wątek obyczajowy skupiając się na życiu emocjonalnym swoich bohaterów. Bezwstydnie podglądamy poczynania bardziej lub mniej przypadkowych świadków, czekając w skupieniu na dalszy rozwój zdarzeń.

Nie łudźcie się, do  końca książki  tajemnicą pozostanie, co tak  na prawdę stało się feralnego wieczoru. Nie wiemy czy Anna żyje, a potencjalni  sprawcy uprowadzenia dziewczyny nagle się ulotnili. Policja pozostaje bezradna, w licznych apelach telewizyjnych liczy  na odzew społeczeństwa. W sprawę wmieszane zostaje wiele osób, w tym niewinna kwiaciarka, której  milczenie spowolniło akcje poszukiwawczą nastolatki. Nie liczcie na wartką akcje, ta rozwijać się będzie powoli. Autorka koncentruje się na najbliższym otoczeniu Anny, ignorując potencjalnego  prześladowcę Elli.

Wydarzenia przedstawione zostały z perspektywy kilku osób. Do głosu dopuszczona zostaje również najlepsza przyjaciółka ofiary- Sarah. Dziewczyna czegoś się wstydzi i dlatego  ukrywa kluczowe informacja. W akcie desperacji  dopuszcza się nawet próby  samobójczej, żeby tylko jej  sekret nie ujrzał światła dziennego. Systematycznie otrzymujemy zlepki bardzo  istotnych informacji. Sprawa jest bardzo złożona,  a obraz całej sytuacji  nieco  zamglony. Driscoll  skupia się na reakcjach  psychicznych  bohaterów, pedantycznie opisując zmieniające się stany  emocjonalne wprowadzanych postaci. Od początku wiemy, że coś jest na rzeczy, tylko właśnie nie wiadomo dokładnie co...

Czasem  proste rozwiązania są najlepsze. Nie warto  mieszać, aby nie zaburzyć całej  historii i nie irytować Bogu  ducha winnego czytelnika. Niestety w przypadku  tej książki autorka naruszyła tę koronną zasadę realizując swój scenariusz. Momentami bardzo trudno było mi identyfikować się z kolejnymi postaciami, których  zachowania były wręcz kuriozalne. Niewygodne sekrety zostały  pokazane w sposób pokraczny, często  nie wiedziałam na jakim wątku powinnam skupić swoją uwagę. Czytelnik  będzie musiał  zmierzyć się z licznymi problemami próbując rozwikłać niecodzienną zagadkę.

"(...) problem z kłamaniem jest taki, że trzeba pamiętać szczegóły tego kłamstwa, aby za każdym razem do siebie pasowały. (...)"

Sporo zastosowanych w książce rozwiązań fabularnych nie przekonało  mnie. Samo przedstawienie historii z perspektywy potencjalnych obserwatorów zaburzyło odbiór książki. Cała historia zamiast płynąć wlokła się niemiłosiernie. Sięgając po  thriller nie spodziewałam się, że otrzymam skrojoną na miarę powieść obyczajową. Jako zdeklarowana fanka gatunku nie mogę wybaczyć autorce takiego  posunięcia. Istotne kwestie zostały zepchnięte na boczny tor na rzecz błahych  wątków pobocznych. Ciekawa jestem po co? W świecie thrillera nie ma miejsca na melodramatyzm i skupianie się na osobistych tragediach. Należy skupić się na stworzeniu  odpowiedniej  atmosfery, która przyciągnie nawet najbardziej wymagającego czytelnika. W przypadku tej książki zabrakło właśnie tej  charakterystycznej aury. Autorce nie da się odmówić talentu, a sama lektura bezapelacyjnie należy do przyjemnych. Ale co  z tego, skoro  nie spełnia kluczowych  dla gatunku  kryteriów?

Niestety  nie mogę wybaczyć autorce zaniedbania wątków kryminalnych na rzecz stworzenia perfekcyjnego tła obyczajowego. Teresa Driscoll nie przekonała mnie do  swojego  pomysłu,  a szkoda. Zawsze przykro  mi jest pisać, że potencjał drzemiący w książce nie został w pełni wykorzystany. Niestety to  zdanie w pełni pasuje do  tej pozycji. Jako  czytelnik  czuje się rozczarowana i wręcz oburzona faktem, że autorka mnie oszukała. Liczyłam na wartką akcje i mroczne tło, czego  niestety  nie otrzymałam. Autorka na szczęście trochę zrekompensowała pojawiające się przykre mankamenty perfekcyjną psychologią postaci i  wiernym oddaniem zmieniających się stanów emocjonalnych bohaterów. Nie jestem  pewna czy sięgnę po  kolejne propozycje Teresy Driscoll.