Jeff Lindsay- Cień Dextera

Cien-dextera Jeff Lindsay- Cień Dextera
Kategorie:
Seria:
Gatunek:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Ocena:

W ten weekend postanowiłam zapoznać się z kolejną odsłoną przygód Dextera.  Nie wiem czy wiecie, ale na podstawie pierwszego tomu  serii  powstał popularny  serial  wyprodukowany przez telewizje Showtime. Cień Dextera to szósta odsłona przygód niekonwencjonalnego seryjnego mordercy.

Dexter  nieco wydoroślał (o ile jest to  w ogóle możliwe) i przyjął rolę przykładnego ojca rodziny. Bohater nie porzucił jednak swojego najbliższego przyjaciela Mrocznego Pasażera. Dexter od lat przestrzega kodeksu  Harrego  zabijając tylko groźnych  przestępców, którym  udało się uniknąć sprawiedliwości. Tym razem bohater popełnił  niewybaczalny błąd i nie zachował wystarczającej ostrożności w trakcie popełniania zbrodni. Na miejscu zdarzenia pojawił się nieproszony gość. Korzystając z policyjnych zasobów Dexter postanawia wytropić przypadkowego  intruza…

Książka napisana została w podobnym  tonie do  poprzednich  części. Tym  razem Jeff Lindsay oszczędził czytelnikom niewybrednych szczegółów  z miejsca zbrodni  na rzecz opisu rozwoju emocjonalnego Dextera. Monolog wewnętrzny głównego bohatera, jak zawsze był najciekawszą częścią książki. Szkoda, że udział postaci drugoplanowych został ograniczony do niezbędnego minimum.

Przyznaje, że  Jeff Lindsay przyzwyczaił  mnie do zupełnie innego  stylu  przedstawiania zdarzeń. Wstęp książki jak dla mnie był nieco za długi  i monotonny. Akcja rozwijała się bardzo powoli. Z przykrością stwierdzam, że osobowość Dextera uległa diametralnej zmianie. Nie wiem dlaczego autor w zarodku tłumił wszelkie mordercze zapędy głównego  bohatera. Fabuła mimo swojego rozbudowania była niedopracowana. Łatwo można było  przewidzieć dalszy ciąg zdarzeń. Przedstawiane treści były chaotyczne, a wprowadzane postacie nazbyt przerysowane. Tym  razem Dexter nie sprawdził się w roli samozwańczego detektywa.

Mimo swojej  sympatii  do głównego bohatera stwierdzam, że jest  to  jedna ze słabszych części serii. Niby pomysł był  ciekawy, ale w takim wykonaniu mnie nie przekonał. Jeszcze nie zdecydowałam, czy sięgnę po kolejne tomy cyklu.