Izabela Janiszewska- Wrzask [AUDIOBOOK]

WRZASK Izabela Janiszewska- Wrzask [AUDIOBOOK]
Kategorie:
Gatunek:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Ocena:

O debiutanckiej książce dziennikarki Izabeli Janiszewskiej zrobiło się głośno na długo przed oficjalną premierą. Internet huczał od gorących zapowiedzi, nie obyło się bez porównań do kultowych pozycji, blogerzy prześcigali się w publikacjach przedpremierowych  recenzji. Ja postanowiłam dać sobie czas, poczekać aż opadną emocję i będę mogła na spokojnie ocenić czy domniemany bestseller est udaną lekturą. Tak się złożyło, że w wersji audio  książkę czyta Filip Kosior, mój ulubiony lektor. Przesłuchałam, emocji było sporo, ale o nich będzie zaraz. Czy książka okazała się równie dobra, jak  jej zapowiedzi?

Bezkompromisowa reporterka Larysa Luboń wpada na trop w sprawie brutalnego przestępcy seksualnego, który pod pozorem sponsoringu wykorzystuje młode kobiety. Informatorka dziennikarki popełnia samobójstwo, ale kobieta nie zamierza kończyć pracy i kontynuuje rozpoczęty wątek, ale aby  pójść o krok dalej, potrzebuje pomocy. Bruno Wilczyński musi zmierzyć się z najtrudniejszą sprawą w swojej karierze, a obecne śledztwo jest łudząco podobne do morderstwa sprzed lat. Z wiadomych przyczyn drogi policjanta i dziennikarki krzyżują się, wzajemnie mogą pomóc sobie rozwikłać makabryczną łamigłówkę. Tajemniczego mordercę nakręca niecodzienna obsesja, bez jej spełnienia nie jest w stanie normalnie funkcjonować. Larys z Wilczyńskim łączy fakt, że mają głęboko gdzieś przepisy i dla dobra sprawy są w stanie naginać prawo, jeszcze nie wiedzą, z jaką bestią przyjdzie im się zmierzyć tym razem. Czy parze uda się w końcu namierzyć zabójcę- widmo?

Debiut Izabeli Janiszewskiej  okazał się całkiem udany, ale nie wiem, skąd pojawiły się porównania Larysy do Lisbeth Salander, kultowej  bohaterki trylogii Millenium Stiega Larssona, z którą reporterka w sumie niewiele ma wspólnego. We Wrzasku najciekawszy okazał się wątek przewodni, związany ze sprawą brutalnego sponsoringu oraz łączące się z nim śledztwo sprzed lat. Początkowo  czułam się zagubiona i nie mogłam się połapać, o co właściwie autorce chodzi, to  na szczęście przyszło z czasem. Książka sporo zyskała dzięki kreacji głównej bohaterki, której daleko do delikatnej, wyważonej dziennikarki. Image reporterki jest dość niecodzienny, Larysa jest ogolona na zero i często jest skora do bitki, w najmniej spodziewanym ku temu momencie. Kobiecie nie da się odebrać ponadprzeciętnej inteligencji i kreatywności, która w połączeniu z niecodzienną spostrzegawczością ułatwia jej funkcjonowanie w branży, ona jest perfekcyjnym łowca, a nie ofiarą. Janiszewska musiała co nieco pokomplikować życie swojej bohaterki, przez co mamy do czynienia z traumatyczną przeszłością i ciekawym konfliktem rodzinnym. Wilczyński jest nie co spokojniejszą postacią, ale daleko mu do poukładania, swoje również  ma za uszami,  przez co idealnie współgra z wybuchową Larysą, a ich interakcje potrafią skutecznie przyciągnąć uwagę. W sprawie tajemniczego mordercy pojawia się wiele niedopowiedzeń i  mitów, które potęgują, już i  tak bardzo wysoki poziom napięcia.

Janiszewska zahacza o wątki kontrowersyjne i  wysoce dwuznaczne, serwuje ekstremalne przestępstwa seksualne, przełamując tym  samym  społeczne tabu, na co wielu autorów nigdy by się nie odważyło. W książce nie brakuje emocjonujących momentów, autorka nie daje czytelnikowi odetchnąć, zasypując go  całym gradem wysublimowanych sensacji. Akcja jest wysoce dynamiczna, więc przystępując do lektury, warto nastawić się na wartkie tempo. Mrok  związany z motywem przewodnim został świetnie wykreowany, nie mam nic do  zarzucenia gęstej od emocji atmosferze. Fakt, że główna bohaterka zajmuje się głównie sprawami związanymi z przemocą wobec kobiet, również dodaje jej  charakteru, czyniąc jej misję jeszcze bardziej wartościową. Dochodzenie do kolejnych etapów nie jest wcale takie proste i oczywiste, jakby mogło to się wydawać na pierwszy  rzut oka. Ważną rolę odgrywa również determinacja bohaterów, którzy nie cofną się przed niczym, żeby  osiągnąć swój cel  i pchnąć śledztwo do przodu. Wielowątkowość w tym przypadku okazała się zaletą, a nadbudowywanie fabuły o kolejne mrożące krew w żyłach scenariusze miało głębszy sens. Bohaterów nawet polubiłam, chociaż często mnie odstraszali swoimi  nie do końca przemyślanymi posunięciami. Sam wątek kryminalny również oceniam wysoko, jak na fakt, że to debiut, to Izabela Janiszewska wykazała się ogromnym poziomem obłędnej wręcz kreatywności. Zakończenie nie ścięło mnie z nóg, ale było  całkiem przyzwoite. Coś czuję, że autorka ma wielką ochotę na stworzenie kryminalnej serii.

Wrzask okazał się przyjemną lekturą, z  perfekcyjnie zarysowanym tłem kryminalnym, aż trudno mi uwierzyć, że to  debiut autorki.  Pojawiło się kilka nieznaczących niedociągnięć, które  ostatecznie nie wpłynęły na całościowy  odbiór książki. Wrzask to  kryminał z ogromnym  potencjałem, gwarantujący szereg mocnych  wrażeń, który z pewnością spodoba się fanom gatunku. Polecam!