Colleen Hoover- It Ends with Us

it-ends-with-us Colleen Hoover- It Ends with Us
Kategorie:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Ocena:
Liczba stron: 352

Hopeless autorstwa Colleen Hover uznałam za największą literacką porażkę 2016 roku. Książka mimo poważnej tematyki była infantylna, przesiąknięta tanimi przemyśleniami, a do  tego mało realistyczna. Po lekturze ostatecznie skreśliłam autorkę grubą kreską. Coś mnie jednak podkusiło w sierpniu i postanowiłam dać Hoover jeszcze jedną szansę. Wybrałam It Ends with Us  i na moje szczęście był to  strzał w dziesiątkę. Historia Lily Bloom stanowi  potwierdzenie wysokich  umiejętności pisarskich i wrażliwości autorki. Bazując na doświadczeniach własnej matki Hover przedstawiła pokłosie przemocy domowej, zgrabnie obrazując patologiczne mechanizmy rządzące umysłem ofiary. Historia Lily Bloom chwyta za serce i wzrusza, aktywując przy okazji  całe pokłady  empatii.

"Wszyscy ludzie popełniają błędy. Lecz tym, co definiuje czyjś charakter, nie są błędy, które popełnia, lecz sposób w jaki je traktuje - jako usprawiedliwienie bądź jako lekcję. (...)"

Poznajemy Lily Bloom w dniu pogrzebu jej ojca. Dziewczyna milczy zamiast wygłosić mowę pochwalną ku czci zmarłego,  co  wzbudza konsternacje wśród zgromadzonych żałobników. Nikt nie wie, że szanowany  burmistrz miasta był po godzinach okrutnym oprawcą katującym dla przyjemności swoją żonę. Lily postanawia odciąć się od przeszłości i wyjeżdża na stałe do Bostonu. Praca w dobrze prosperującej firmie marketingowej nie sprawia jej przyjemności, dlatego  postanawia zawalczyć o  marzenia i zakłada własny biznes. Historia Lily nabiera rumieńców w momencie jej spotkania z Ryle'em...

"Mam wrażenie, że każdy udaje kogoś, kim nie jest, a głęboko w środku wszyscy jesteśmy tak samo popieprzeni. Po prostu jedni ukrywają to lepiej niż inni. (...)"

Przyznaję, że początkowo nastawiłam się na cukierkową opowiastkę dla nastolatków z banałem w tle. Patrząc na okładkę przez myśl by mi nie przeszło, że to może być poważna powieść poruszająca newralgiczne tematykę. It Ends with  Us jest  potwierdzeniem powiedzenia, że nie należy książki oceniać po okładce. Cieszę się niezmiernie, że  Hoover postawiła na pierwszoosobową narrację. Dzięki czemu takiemu zabiegowi mogłam  dogłębnie zrozumieć mechanizmy  rządzące psychiką głównej bohaterki.

Powieść podzielona jest na dwie, równorzędne sobie części poświęcone osobnym perspektywom przemocy domowej. W pierwszej główna bohaterka jest biernym obserwatorem, druga stanowi zapis jej  osobistych przeżyć. Retrospekcje zostały ujęte w postaci pamiętnika, którego  przekaz skierowany został do prezenterki telewizyjnej- Ellen DeGeneres. To nietypowe rozwiązanie nadało książce niepowtarzalnego  charakteru i na swój sposób ożywiło fabułę.

"Nie ma czegoś takiego jak źli ludzie. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, którzy czasami robią złe rzeczy. (..)"

It Ends wit Us to  pozycja skierowana do czytelników empatycznych, zainteresowanym całym spectrum ludzkich przeżyć. Książka Hoover  momentami bawi , innym  razem rozczula, a co najważniejsze- uwrażliwia czytelnika na ludzką krzywdę. W przypadku jakichkolwiek przejawów przemocy domowej  nie możemy pozostawać obojętnymi. W mojej ocenie, jako psychologa, autorka świetnie poradziła sobie z wątkami psychopatologii ojca Lily i Ryle'a. Nie liczcie na streszczenie fabuły, nie zamierzam odbierać wam przyjemności płynącej z lektury. It Ends with Us jest przemyślaną i bardzo dojrzałą pozycją, którą powinno się czytać w pełnym  skupieniu. Hoover w bardzo  realistyczny sposób obnaża mechanizmy rządzące psychiką ofiary. Przy okazji lektury można śmiało wyciągnąć wiele  wniosków dla siebie na przyszłość. Autorka,  z całkiem  niezłym skutkiem, bazowała na zasadzie kontrastów tworząc charakterystykę głównych  postaci. Niektóre elementy  przedstawionej  historii, szczególnie te poświęcone relacji Lily z Ryle'em, były  nieco  bajkowe, przez co nierzeczywiste. W ostatecznym  rozrachunku wspomniane niedociągnięcia nie wpłynęły na całokształt książki.

Cieszę się, że dałam autorce kolejną szansę. It Ends with  Us to  wartościowa pozycja obfitująca w morały. Nie pozostaje mi  nic innego,  jak zapoznać się z kolejnymi  pozycjami  autorki. Polecam!