Weronika Nawara- W czepku urodzone. O niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy

w-czepku Weronika Nawara- W czepku urodzone. O niewidzialnych bohaterkach szpitalnych korytarzy
Kategorie:
Gatunek:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Ocena:
Liczba stron: 304

W czepku urodzone to  drugi z trzech reportaży poświęconych środowisku pielęgniarek, jaki miałam okazję przeczytać w tym roku. Autorka książki -Weronika Nawara- jest czynną zawodowo pielęgniarką,w wolnych chwilach prowadzi również bloga wczepkuurodzona.pl, gdzie na podstawie własnego doświadczenia dzieli się z czytelnikami swoimi przemyśleniami. Autorka robi wszystko, żeby w końcu  odczarować swoją profesję. Po lekkiej książce Christie Watson przyszedł czas na nieco cięższe klimaty.

"Ta praca ma więcej ciemnych niż jasnych stron, ale to od nas zależy, czy potrafimy to zaakceptować i czy mamy w sobie tyle pozytywnego podejścia, żeby rozjaśnić wszystkie ciemności. (...)"

W Polsce od lat funkcjonuje mit, że pielęgniarka pełni funkcję pomocnicy lekarza, tego  typu insynuacje są przykre, a nawet więcej- przytłaczające i obraźliwe. Pielęgniarki, jako grupa zawodowa są bardzo  dobrze wykształcone i mają obszerną wiedzę medyczną, zarówno teoretyczną, jak i praktyczną. Od lekarzy w żadnym obszarze nie są gorsze, co więcej to właśni one spędzają najwięcej czasu przy łóżku pacjentów, przez co najlepiej mogą wypowiedzieć się w  kwestii ich zdrowia. Pielęgniarstwo jest samodzielnym zawodem, a wykonywać go można po spełnieniu określonych kryteriów. Po pierwsze trzeba skończyć studia wyższe, minimum na poziomie licencjatu, chociaż statystyki pokazują, że coraz więcej pielęgniarek uzyskuje tytuł magistra oraz kształci się na studiach podyplomowych i doktoranckich. Polacy  jednak nadal w większości przejawiają zaściankową mentalność wypowiadając się w kwestii tej konkretnej profesji przytłaczający  jest również fakt, że dyrektorzy szpitali  odmawiają swoim  pracownicom szans rozwoju zawodowego, blokując możliwość podnoszenia kwalifikacji w trakcie specjalistycznych szkoleń. Pielęgniarki jednak  nie poddają się- dokształcają się na swój koszt w czasie wolnym od pracy (którego  faktycznie mają zatrważająco mało...).Poza granicami kraju pielęgniarki są doceniane zarówno emocjonalnie, jak i finansowo, Polacy jeszcze do tego  etapu nie dojrzali i nadal są dobrych kilka, jak nie kilkadziesiąt lat do  tyłu pod względem  mentalnym. Pielęgniarki, jak  sama nazwa sugeruje mają pielęgnować pacjentów, dbać o ich zdrowie i  dobrostan, ale w żadnym  razie nie pełnią funkcji służących przyznanych w szpitalu jako tako z urzędu. Jako profesjonalistki powinny  cieszyć się odpowiednim  autorytetem, co niestety w Polsce nie ma miejsca. Po  wprowadzaniu odpowiedniego  prawa kwestia podnoszenia pensji pielęgniarką wzbudziła niemałe kontrowersje, ale takie rzeczy dzieją się  tylko  u nas...

"Być może podchodzę do tego zbyt idealistycznie, jednak według mnie pielęgniarstwo to nie tylko praca. To określony styl życia, na który się godzimy. (...)"

Najgorsze jest to, że to  właśnie pacjenci umniejszają rolę pielęgniarek  często je poniżając i dehumanizując, zamiast być szanowane, są wiecznie osądzane i z miejsca krytykowane za najmniejszy nawet błąd. Weronika Nawara osobiście oraz telefonicznie i przez Internet przeprowadziła rozmowy ze swoimi koleżankami po  fachu, żeby w końcu pokazać zawód pielęgniarki bez zbędnego Photoshop'a. W książce ukazane zostały realia zawodu- pracowanie na kilku  etatach, zmęczenie fizyczne i psychiczne, kiepskie wynagrodzenie oraz braki  kadrowe w szpitalach. Relacje kolejnych bohaterek przedstawione zostały w postaci krótkich migawek, są bardzo sugestywne i mają uzmysłowić czytelnikowi  powagę sytuacji. W trakcie lektury możemy na dłuższą chwilę wejść w buty pielęgniarki i dowiedzieć się z czym na co dzień się zmaga.Weronika Nawara przygotowuje czytelnika do każdego  rozdziału obszernym  wstępem własnego  autorstwa. Chociaż w książce zdarzały się ostre momenty, które niejako mogą czytelnika do pielęgniarek zniechęcić, trzeba jednak brać pod uwagę, że każdemu mogą puścić nerwy i  nie każdego  można wrzucać do  jednego  wora. Nie wszystkie pielęgniarki szanują dobro i godność pacjenta, a niektóre przedstawicielki  tego  zawodu  wręcz nie nadają się mentalnie do  pełnienia tego  typu  funkcji. W książce pojawia się wiele ważnych  kwestii  technicznych oraz problemy  natury  psychologicznej  wynikające z wykonywania tej profesji. Niektóre wypowiedzi są do bólu szczere,  przez co mogą szokować wrażliwych czytelników. Pewne partie w ogóle w tej książce nie powinny się ukazać ze względu  na ich  negatywny wydźwięk, który rzuca złe światło na całą profesje. Prosta forma przekazu dodatkowo wyostrza reportaż. Czyta się szybko, ale ta książka zdecydowanie nie należy do łatwych i przyjemnych, a do  tego  skłania do własnych przemyśleń

"Brak stawek dołączonych do ofert pracy to w pielęgniarstwie standard. Wchodzę na jedną ze stron internetowych, widzę ogłoszenie, w którym lista wymaganych kursów jest dłuższa niż wstęp tej książki. (...)"

Zawód pielęgniarki może momentami  został  odczarowany, ale samej autorce  niestety udało się  rzucić kilka kłód pod nogi  (może powinnam napisać zły urok?) swoim  koleżankom przy próbie naświetlenia kilku  sytuacji. Ten tytuł z pewnością spodoba się fanom reportaży poświęconych przedstawicielom służby  zdrowia.Jaka jest  ta książka? Szczera, pouczająca, szokująca. W mojej ocenie to całkiem niezły reportaż, który  czyta się z zapartym tchem. Trzeba docenić determinacje autorki, która aktywnie stara się poszerzyć wiedzę społeczeństwa na temat zawodu pielęgniarki. Mimo kilku  wyraźnych  potknięć książkę oceniam bardzo pozytywnie. Polecam!