Remigiusz Mróz- O pisaniu na chłodno [PRZEDPREMIEROWO]

o-pisaniu Remigiusz Mróz- O pisaniu na chłodno [PRZEDPREMIEROWO]
Kategorie:
Gatunek:
Przeczytane:
Ocena:
Liczba stron: 304

Premiera O pisaniu  na chłodno jeszcze nie miała miejsca, a Internet  już kipi od plotek. Najbardziej płodny pisarz nowego  pokolenia postanowił podzielić się z czytelnikami swoim własnym doświadczeniem związanym z pisaniem. Sylwetki Remigiusza Mroza sądzę, że nie muszę nikomu przybliżać. Liczby mówią same za siebie... Autor w ciągu ostatnich kilku lat bez dwóch  zdań zrobił w Polsce zawrotną karierę.  Jego książki rozchodzą się niczym ciepłe bułeczki w wielomilionowych nakładach. Osobiście Mroza lubię i cenię, szczególnie za szczerość i bezkompromisowość.

W księgarniach na półkach z bestselerami zawsze znajdzie się kilka pozycji najpopularniejszego  polskiego  kryminalisty. Sama przeczytałam bagatela 21 książek autora i nadal żywię nadzieję, że kiedyś nastanie ten magiczny dzień, kiedy będę w końcu na bieżąco z jego propozycjami. Mróz stworzył najbardziej wybuchowy prawniczy duet, a na spotkaniach  autorskich (których  sama zaliczyłam kilka) pierwsze pytanie jakie pada to "Kiedy można się spodziewać kolejnej  Chyłki?". Wielu  czytelników zarzuca autorowi pisanie na ilość, a nie jakość, do tego z pominięciem kluczowego  w procesie twórczym researchu. Mróz ma zarówno grono  wiernych  fanów, jak i  jeszcze wierniejszych i wytrwalszych hejterów. Pewien znany polski pisarz w akcie desperacji twórczej nie omieszkał napisać odezwy do autora, w związku z ilością wydawanych przez niego książek. Mimo wielu zastrzeżeń ja osobiście książki Mroza lubię i często po  nie sięgam, bo  autor, jak nikt inny  potrafi mnie pozytywnie zaskoczyć. O pisaniu na chłodno stanowi niekonwencjonalną formę poradnika w której na próżno szukać typowych sugestii dla przyszłych pisarzy.

Mróz spełnił swoje marzenie i został znanym, a do  tego  jakże poczytnym polskim autorem. Gdy  zobaczyłam zapowiedź na stronie Wydawnictwa Czwarta Strona trochę nie dowierzałam. Remigiusz Mróz od dawna uparcie twierdził, że nie ma zamiaru  jak  na razie  popełnić książki stricte poświęconej sztuce pisania. Tym większe było moje zaskoczenie, że autor zechciał w końcu podzielić się swoimi sugestiami związanymi z procesem twórczym z szerszym gronem odbiorców. Nie od dziś wiadomo, że Mróz w pełni poświęcił się pisaniu, a o  jego zawodowej rutynie można więcej  przeczytać na jego  blogu. Znalazł swój rytm i  wypracował własne zasady, których  z nielicznymi modyfikacjami trzyma się od lat. Mnie osobiście w książce zaskoczyła bardzo lekka i wręcz niepretensjonalna forma przekazu. Mróz nie piszę z perspektywy mistrza, podkreśla, że jest  przeciętnym zjadaczem chleba, któremu w końcu, po  latach  trudności, udało się wydać książkę. W przypadku tego  konkretnego  autora decydującym czynnikiem była determinacja, bo jakby  na to  nie patrzeć wielokrotnie mógł się poddać, po  serii niepowodzeń . Sporym zaskoczeniem dla mnie była informacja, że pierwotnie żaden polski wydawca  nie chciał książek Mroza wydać.

Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza partia jest  czymś na kształt autobiografii. Remigiusz Mróz w sposób niejednokrotnie bardzo  humorystyczny dzieli się z czytelnikiem swoimi pierwszymi doświadczeniami związanymi  z pisaniem. Druga część zawiera szereg praktycznych wskazówek skierowanych do przyszłych  pisarzy. Mróz   postawił  na narracje pierwszoosobową, tym  samym tworząc przyjazną atmosferę ze swoim czytelnikiem. Autor skupia się na wydarzeniach, które ukształtowały jego  charakter i przyczyniły się do  tego, że postanowił swoje życie poświęcić pisaniu. Wspomina ulubione lektury  z dzieciństwa i pierwsze próby pisarskie podjęte w spółce z najlepszym przyjacielem. Swoje przemyślenia kreśli w barwny, czasem lekko komiczny sposób. Jego  droga do  sukcesu nie była łatwa, ale miał szczęście spotkać osoby, które uwierzyły  w jego  talent i  postanowiły  mu pomóc. Mróz obnaża całą prawdę o zawodzie pisarza, pokazując swoją sylwetkę bez zbędnego Photoshop'a. Przyznaje, że  dzięki lekturze Kasacji,  czytanej dzień przed spotkaniem autorskim, przełamałam swój  lęk przed czytaniem twórczości polskich  pisarzy.

Przeczytanie książki nie gwarantuje Wam sukcesu na rynku książki. Jeżeli nie macie talentu i stosownych  umiejętności,  to  nawet Mróz wam  nie pomoże. Druga część stanowi zbór praktycznych  wskazówek,  jak  powinno  się operować słowem  pisanym. W książce autor bazuje na własnym  doświadczeniu, ale również niejednokrotnie posiłkuje się relacjami innych uznanych  pisarzy. Pierwsza i najważniejsza zasada- jeżeli chcesz pisać,  musisz dużo czytać! Mróz spory  nacisk kładzie na techniczną kompozycje tekstu. Przekaz ma być prosty i przyjemny dla czytelnika, a przyszli pisarze powinni  unikać używania zawiłego języka. Mróz również kładzie nacisk na reaserch (chociaż sama osobiście odniosłam  wrażenie, czytając jego książki, że ten  etap  jakoś sobie odpuścił), bez niego żadna dobra książka nie racji bytu. W książce sporo miejsca poświęcone jest sztuce redakcji  tekstu, bez której  żaden  proces twórczy  nie może się obyć.

W pierwszej  części Mróz kreuje się na kolegę,  z którym czytelnik może przedyskutować najważniejsze kwestie związane z pisaniem. W drugiej do  głosu  dostaje się pisarz-profesjonalista, który  od teorii szybko  przechodzi do  praktyki. W tym roku  miałam okazje przeczytać kilka poradników poświęconych sztuce pisania. Miło wspominam książkę Kinga, która najbarwniej naświetliła mi temat. Trudno mi jednoznacznie wytypować potencjalnego odbiorcę najnowszej pozycji  autorstwa Remigiusza Mroza. O pisaniu  na chłodno z pewnością spodoba się fanom autora, ponieważ pisarz pierwszy  raz poruszył wątek  swojego życia prywatnego. Ja osobiście nie jestem  przekonana, czy  Mróz wybrał  dobry moment na wydanie książki poświęconej tak  poważnej  tematyce. Autor ma doświadczenie, ale nie wiem, czy jako pisarz osiągnął już tę charakterystyczną dojrzałość w której  może dzielić się z innymi  swoimi osobistymi  sugestiami  związanymi  z procesem twórczym. Co  do  samej  formy książki, jak  dla mnie jest  za lekka, a momentami  wręcz niepoważna. Śledząc rytm pracy Remigiusza Mroza można by podejrzewać, że w pierwszej  kolejności  stworzy poradnik poświęcony  organizacji  czasu własnego  w tej  materii  zdecydowanie osiągnął mistrzostwo.

O pisaniu  na chłodno  to książka napisana z dystansem. Mróz w sposób lekki  i przyjemny  poruszył najważniejsze kwestie związane z zawodem pisarza. Autor wielokrotnie podkreślał, że sam nie jest nieomylny i jemu  również zdarzyło się popełnić cały  szereg niedopuszczalnych błędów. Książka bardzo  zgrabnie łączy teorię z praktyką, a do  tego  pokazuje klasę autora. Ten konkretny  tytuł nie każdemu może przypaść  do gustu, mnie osobiście taka propozycja  spodobała się. To pierwsza taka książka, w  której Mróz wchodzi w osobistą relację ze swoim  czytelnikiem. Sama wyciągnęłam dla siebie kilka wniosków na bazie wskazówek  autora. Polecam!

 

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

o-pisaniu Remigiusz Mróz- O pisaniu na chłodno [PRZEDPREMIEROWO]