Agnieszka Lingas-Łoniewska- Bez pożegnania [PRZEDPREMIEROWO]

bez-pozegnania Agnieszka Lingas-Łoniewska- Bez pożegnania [PRZEDPREMIEROWO]
Kategorie:
Wydawnictwo:
Przeczytane:
Liczba stron: 328

Agnieszka Lingas- Łoniewska nie bez powodu okrzyknięta została dilerką emocji, każdą kolejną książką zapewnia dawkę ekstremalnych uczuć. Bez pożegnania jest kontynuacją bestsellerowego Bez przebaczenia, przez co mamy okazję poznać znane nam postacie z nieco innej strony. Agnieszka Lingas- Łoniewska stanęła na wysokości zadania, oddając w ręce czytelników poruszającą opowieść o sile prawdziwej miłości.

Jacek  Krall  boi się zasnąć, pod odsłoną nocy wrócą porażające obrazy z przeszłości, w której  krew miesza się z kurzem. O tym, co złego zadziało się na misji nie da się tak po prostu zapomnieć, wyprzeć wspomnień ze świadomości. Chwilową ulgę przynoszą narkotyki i alkohol  zmieszane z serią seksualnych wyskoków, ale to tylko krótkotrwała alternatywa, a nie długotrwałe rozwiązanie problemu. Przeniesienie do  jednostki w Orzyszu miało pomóc w walce z koszmarami. Nowe miejsce, nowy przełożony, nowy rozdział... Pułkownik Piotr Sadowski od oddelegowanego żołnierza oczekuje pełnego zaangażowania  w pełnione obowiązki. Czas ostateczny udać się na terapię, która długo odkładana była na potem. Weronika Szuwarska ma mu pomóc opanować demony przeszłości. A co jeżeli koszmar zacznie rodzić się na nowo?

Agnieszka Lingas- Łoniewska nie stosuje półśrodków, stawia na realizm, który pobudza zmysły. Poza kipiącą miłością opowieścią otrzymujemy historię zmagania się z zespołem stresu pourazowego. Autorka nie boi  się  wyzwań, nie obawia się również poruszać trudnych  czy drażliwych społecznie tematów. Bohaterowie to prawdziwi ludzie z krwi i kości, nie bez powodu zostali wystawieni na próbę. Miłość, zamiast ułatwiać,  potrafi nieźle utrudnić trudne zadanie, ale za to skutecznie dodaje odwagi, która pomaga walczyć się z całym złem tego świata. Poharatany przez życie mężczyzna musi  zmierzyć się sam z sobą i swoimi demonami- to niby znany scenariusz, ale w stuningowanej odsłonie. Ze względu na stopień rozbudowania fabuły i kilka drażliwych wątków ryzyko było spore, ale opłaciło się postawić pisarce na swoim. Nietypowa obyczajówka toczy się szybko, niczym wartka powieść akcji.

Można mieć sporo zastrzeżeń do głównego  wątku historii, w którym ambitna psycholożka do szaleństwa zakochuje się w swoim  pacjencie, ale jakoś nie zamierza w tym momencie zakończyć terapii. Chcę pomóc mężczyźnie, ale traci  rozeznanie, gdzie znajduje się granica miłości i elementów niezbędnych w procesie leczenia, przez co  świadomie łamie etykę zawodową. Coś mi się wydaje, że Agnieszka Lingas- Łoniewska świadomie poprowadziła ten  wątek tak, a nie inaczej, żeby  wprowadzić odpowiedni  nastrój i pobudzić kiełkujące w umysłach postaci pożądanie. Pytanie, czy takie rozwiązanie obroniło się i  tutaj mam spore wątpliwości. Historia miłosna Weroniki i Jacka dobrze się sprzedaje, ale trochę traci na jakości w starciu z rzeczywistością.  Alternatywą głównej opowieści  miłosnej jest historia rodzinnych  zaszłości Piotra Sadowskiego. W tej  historii ważne są detale, wspominania, miejsca, zapachy i smaki.

Z bohaterami mogłam  łatwo się utożsamić, a ułatwiła mi to udana konstrukcja psychologiczna postaci. Agnieszka Lingas-Łoniewska zaserwowała czytelnikom  cenną lekcję empatii, przy okazji  uwrażliwiając na ważny społecznie problem. Mrok związany z traumatycznymi  wspomnieniami głównego bohatera został zrównoważony pozytywnymi emocjami, budzącymi się wraz z rodzącą się miłością. Znalazło się również miejsce na chwilę zamętu, wątpliwości i gorzki smak łez porażki. Książka utrzymana jest w stylu poprzednich książek autorki, na pewno trafi w gust wiernych  wyznawczyń pisarki. Po lekturze jestem w pełni usatysfakcjonowana, płynęłam swobodnie wraz z nurtem  zaproponowanej  historii, która odurzyła mnie mocnym  ładunkiem  emocjonalnym. Na uwagę zasługują również wątki związane z PTSD, autorka bardzo trafnie oddała koszmar, z jakim wiąże się zmagania się z tą jednostką chorobową. Powieść skierowana jest  głównie do Pań, ale sądzę, że również panowie mogą się w niej odnaleźć.

Obok tej powieści nie można przejść obojętnie, to kolejna udana propozycja w bogatym dorobku literackim  pisarki. Poza stricte rozrywkowymi  walorami ta historia pozwoli wam wedrzeć się w najskrytsze zakamarki ludzkiej psychiki. Agnieszka Lingas-Łoniewska stanęła na wysokości zadania, serwując ważny  społecznie problem w stosownej oprawie. Bez pożegnania jest  dobrą lekcją, że warto walczyć  z przeciwnościami i oswajać swoje lęki. Polecam!

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Burda Książki 

bez-pozegnania Agnieszka Lingas-Łoniewska- Bez pożegnania [PRZEDPREMIEROWO]