Przeskocz do treści

WYDAWNICTWO [ZE SŁOWNIKIEM]

Dawno już nie spotkałam się z tak innowacyjną metodą nauki języka angielskiego. Wiele osób ma problem z czytaniem książek w tym języku. Często pojawia się blokada, gdy  nie znamy jakiegoś słowa. Niektóre osoby czują na tyle silny dyskomfort, że porzucają rozpoczętą lekturę.  WYDAWNICTWO [ze słownikiem] znalazło idealne rozwiązanie dla osób borykających się z problemami w trakcie czytania powieści w oryginale.

20170924_151106-1024x768 WYDAWNICTWO [ZE SŁOWNIKIEM]

Książki wyróżnia kilka elementów. Na początku  każdego  z tomów znajduje się podręczny słownik najczęściej występujących słów. Na marginesie każdej strony mieści się podręczny słowniczek. Najważniejsze angielskie słowa zaznaczone jest pogrubioną czcionką. Na końcu  książki  znajdziemy kompletny  słownik.

Sama aktywnie czytam książki po  angielsku, więc nie ukrywam, że byłam bardzo ciekawa nowego rozwiązania. Początkowo  miałam wrażenie, że tłumaczeń zamieszczonych w książce jest za wiele. Po dłuższej chwili zastanowienia doszłam do  wniosku, że takie rozwiązanie jest ideale. Nie musiałam zaprzątać sobie głowy myśleniem co  dane słowo znaczy, bo kluczowe słówka zostały zgrabnie przetłumaczone na marginesie książki.

WYDAWNICTWO [ze słownikiem] postawiło na minimalizm, jeżeli chodzi o szatę graficzną swoich książek. Tekst jest zgrabnie oddzielony od słownika na marginesie pogrubioną prostą linią. Tekst jest czytelny dzięki dużej czcionce i bardzo przyjemnej dla oka interlinii. W trakcie lektury  nic nas nie rozprasza i spokojnie możemy skupić się na czytanym tekście.

To innowacyjne podejście okazało się strzałem w dziesiątkę, a zaproponowane rozwiązania zwiększyły komfort czytania. Czytanie książek w oryginale niesie za sobą wiele korzyści. Mamy okazje rozwinąć swoje zdolności językowe, wzbogacić słownictwo, a także przełamać barierę językową. Dodatkowo poznajemy ciekawe historie.

Warto zwrócić uwagę, że WYDAWNICTWO [ze słownikiem] oferuje książki o różnym stopniu zaawansowania językowego. Ja wybrałam pozycje na poziomie średniozaawansowanym. Tak więc, spokojnie możemy dobierać książki do swojego poziomu znajomości języka. Mimo kilku mankamentów obie pozycje oceniam wysoko i traktuje je jako świetny  materiał do  nauki  języka  angielskiego.

Moja ocena: 7/10

Za książki dziękuję WYDAWNICTU [ze słownikiem] .

20170924_151106-1024x768 WYDAWNICTWO [ZE SŁOWNIKIEM]

 

13 thoughts on “WYDAWNICTWO [ZE SŁOWNIKIEM]

  1. loonii

    Ja niestety po te książki nie sięgnę. Niestety języki to moja słaba strona. Może źle robię zniechęcając się ale cóż nawet dobrze podstaw nie znam, które były powtarzane przez tyle lat nauki. :/

    Odpowiedz
    1. Zakładka do książek

      Rozumiem, mimo wszystko nie zniechęcaj się. Do nauki angielskiego polecam serię English Vocabulary in use i English Grammar in use wydawnictwa Cambridge (książki są dla każdego poziomu zaawansowania)- moim skromnym zdaniem to jedne z najlepszych podręczników do nauki tego języka. Co do książek WYDAWNICTWA [ze słownikiem] są również pozycje dla całkowicie początkujących.

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Odpowiedz
  2. Marta

    Chętnie bym przetestowała! 😀 Tyle razy je widziałam, ale pierwszy raz widzę klarownie napisane, że można wybrać książkę w zależności od stopnia zaawansowania w języku!
    PS. Zostaję na fb i czekam na wrażenia z "Dziewczyny z Brooklynu". 😉

    Odpowiedz
    1. Zakładka do książek

      Książki polecam, bo to ciekawa propozycja. Podejrzewam, że Dziewczynę z Brooklynu zrecenzuje jeszcze we wrześniu.

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

      Odpowiedz
  3. Oxfordka

    Przeczytaj sobie ostatni akapit, masz tam dwie literówki. Pewnie szybko tekst pisałaś 🙂 Jeśli chodzi o książki obcojęzyczne, to w moim przypadku jest właśnie tak jak napisałaś na samym początku. Zniechęciłam się już na pierwszej stronie, kiedy nie rozumiałam kilka/kilkunastu słów... książka do dziś leży na półce i czeka na natchnienie, które nie przychodzi, a chcę ją przeczytać, ponieważ autorką jest żona Mike'a Shinody (wokal/rap z Linkin Park) a że ja fanka to wiesz... 😛

    Odpowiedz
    1. Zakładka do książek

      Dzięki za info, już poprawione :). Ja osobiście od lat czytam książki w oryginale (między innymi dlatego, że jestem niecierpliwa i nie mogę doczekać się polskiego tłumaczenia). Rozumiem jednak, niektórzy mogą mieć z tym problem. Mam nadzieję, że kiedyś do tej książki wrócisz 🙂 .

      Odpowiedz
      1. Oxfordka

        Szczerze Ci zazdroszczę 🙂 osobiście uwielbiam angielski ale nie umiem go w stopniu zadowalającym mnie samą. Pisemną maturę zdałam na 60% ustną na 74% jeśli mnie pamięć nie myli, ale to było takie kali jeść kali pić. Oczywiście, że do niej wrócę, tylko nie wiem kiedy. Nie wydałam 80 zł by książka przeleżała nietknięta całe życie. 🙂

        Odpowiedz
        1. Zakładka do książek

          Rozumiem :). Matura moim zdaniem nie jest żadnym wyznacznikiem umiejętności językowych. Mi dużo daje oglądanie filmów bez napisów, lub z napisami angielskimi i czytanie moich ukochanych thrillerów. Moja anglistka zawsze mówiła, że jak nie zna się konkretnego słowa to świat się nie kończy i można odkryć jego znaczenie z kontekstu. Ja pisząc pracę magisterską bazowałam w 90% z angielskich artykułów naukowych i to również był spory trening dla moich umiejętności językowych. Grunt żeby ćwiczyć i się nie zniechęcać 🙂 .

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *