Przeskocz do treści

Hanna Greń- Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę

Tytuł: Jak kamień w wodę. Polowanie na PliszkęJak_kamien_w_wode._Polowanie_na_pliszke-212x300 Hanna Greń- Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę

Autor: Hanna Greń

Liczba stron: 303

Wydawnictwo: Replika

Moja ocena: 7/10

 

 

Jak kamień w wodę to  pierwszy tom cyklu Polowanie na Pliszkę. Hanna Greń zgrabnie pokazuje nam jak przewrotne może być życie. Kornelia Pliszka pogodziła się z traumatyczną przeszłością i żyje tu  i teraz. Niestety ktoś powziął sobie za cel przypomnieć jej o przeszłych wydarzeniach. Bohaterka zaczyna otrzymywać tajemnicze anonimy. Początkowo je ignoruje. Sprawa okazuje się poważniejsza i Kornelia postanawia zgłosić się na policję. Odwiedzając lokalny  komisariat czeka ją niemiłe zaskoczenie.

Główna bohaterka wzbudziła we mnie sporo współczucia. Rodzice od najmłodszych lat ignorowali Kornelię. Dziewczyna może zapomnieć o jakichkolwiek przejawach rodzicielskiej miłości. Dla rodziców była za mało inteligentna, za brzydka i  zdecydowanie sporo brakuje jej  do  ideału. Kornelia Pliszka odnajduje swoje powołanie i  postanawia zostać krawcową. Trzeba przyznać, że w tej  dziedzinie ma ogromny talent. Nikt tak jak  ona nie potrafi  dobrać, zaprojektować i  uszyć wyrafinowanej kreacji. Pewnego  wieczoru nastolatka poznaje w barze tajemniczego  mężczyznę. Ten wieczór skończył się tragicznie próbą gwałtu na dziewczynie. Sprawa nabiera rumieńców, gdy  okazuje się, że sprawca jest policjantem. Tej samej nocy ginie najlepsza przyjaciółka Kornelii. Ale to nie koniec nieszczęść...

"Podobno  każda pliszka swój ogonek chwali, jednak ta konkretna Pliszka nie chwaliła ani swojego ogonka, ani niczego innego. Po prostu nie miała czym się chwalić. (...) Jedyne czym obdarzono ją w nadmiarze, to obojętność. (...)"

Hanna Greń wykreowała bardzo kontrowersyjną postać. Z jednej  strony Kornelia jest zbuntowaną nastolatką, która postanawia pokazać światu na co ją stać. Z drugiej ma całkiem rozsądny pomysł na siebie. Trochę jej  współczułam toksycznej relacji  z rodzicami. Spodobała mi się jej  determinacja w dążeniu do celu. Kornelia Pliszka to  intrygująca postać. Niejedna nastolatka załamałaby z powodu kłamliwych plotek krążących po  szkole. Kornelia ma w nosie to, co  o niej  myślą inni.

Czytając Jak kamień w wodę oczekiwałam lekkiej, niewymagającej  powieści obyczajowej. Otrzymałam świetnie skonstruowaną intrygę kryminalną z wątkiem miłosnym w tle. Hanna Greń zaskakiwała mnie na każdym kroku. Sama byłam bardzo ciekawa, jak rozwinie się relacja Pliszki z Gerardem Skrzyńskim. Śledztwo w sprawie pogróżek bardzo  mnie zaskoczyło. Szczególnie, że podejrzanych było kilku.

Autorka pokazała, że przeszłość nie musi  determinować naszej  przyszłości. Tylko  od nas zależy kim się staniemy. Czasem trudno opanować demony przeszłości. Autorka zapewniła mi sporo  wrażeń. Akcja w książce jest bardzo dynamiczna, a momentami wręcz nieprzewidywalna. Czasami było mi żal głównej bohaterki, która musiała udowadniać otoczeniu, kim  jest naprawdę. Zakończenie bardzo  pozytywnie mnie zaskoczyło i z pewnością niebawem  zapoznam się z drugim tomem  cyklu.

Jak kamień w wodę to powieść z morałem. Autorka zgrabnie pokazała, że nie należy ulegać pozorom i  tylko  od nas zależy kim będziemy. Polecam!

Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Replika.

 

Jak_kamien_w_wode._Polowanie_na_pliszke-212x300 Hanna Greń- Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę

8 thoughts on “Hanna Greń- Jak kamień w wodę. Polowanie na Pliszkę

  1. Oxfordka

    Hahah 😀 a wiesz, że w ten poniedziałek byłam na spotkaniu autorskim właśnie z p. Hanią? 😀 a jaki ubaw był! przesympatyczna i przezabawna kobieta 🙂 książkę zaś kupiłam 🙂 drugi tom również (jak się bawić to się bawić) jeszcze nie przeczytałam, ale pewnie przyjdzie na nie czas 🙂

    Odpowiedz
      1. Oxfordka

        Zobaczymy jak podziała na mnie 🙂 Z Mrozem się nie polubiliśmy po Kasacji. Owszem fajna książka, ale więcej bym nie kupiła. Nie moje klimaty. A relacja ze spotkania powinna niebawem się pojawić... we wtorek recenzja, potem postaram się jeszcze do soboty umieścić kolejną recenzję + yt (chyba, że będę wyglądać tak jak dziś to sobie odpuszczę) no i relacja 😛 ufff

        Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *