NIESPODZIANKA :)

W dniu dzisiejszym czekała na mnie niespodzianka od Wydawnictwa Znak Literanova. Pominę już fakt, że listonosz paczkę zostawił na skrzynce na listy i tylko dzięki pomocy dobrego sąsiada trafiła do  mnie. Wspomniana niespodzianka to przedpremierowe wydanie Przeczucia Tetsuyi Hondy.

nowe-foty-002-300x225 NIESPODZIANKA :)

Muszę przyznać, że książka mnie zaintrygowała. Mimo mojego  umiłowania do powieści kryminalnych nie miałam jeszcze nigdy okazji przeczytać japońskiego kryminału. Tym bardziej się cieszę.

Po przeczytaniu opisu z tyłu okładki  czuje, że to będzie świetna książka. Przeczucie to pierwsza część cyklu o młodej komisarz Reiko Himekawie. W samej Japonii sprzedały się cztery miliony egzemplarzy tej serii. A te liczby mówią same za siebie.

Premiera książki została zapowiedziana na 16 sierpnia. Na pewno niebawem  na moim  blogu  pojawi się recenzja Przeczucia.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Literanova.

nowe-foty-002-300x225 NIESPODZIANKA :)

 

  • Poczekam na recenzję.

    P.S mówiłam już, że masz świetną czcionkę logo i zarąbistą babeczke na nim? 😀

    • Zakładka do książek

      Dzięki :), to efekt współpracy z Kasią Nowak, cieszę się, że Ci się podoba.
      Dodałam Twój blog do obserwowanych 🙂 .

  • No skąd ja znam takie pomysły listonosza 😀 U mnie bywa, że czekam i czekam na przesyłkę, a ona sobie leży u jakiegoś sąsiada… 😉 Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny 🙂

    • Zakładka do książek

      Mój listonosz zdecydowanie ma fantazje :), widzę, że u Ciebie jest podobnie.

      Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • No to chyba zaczytanego weekendu 🙂

  • Zakładka do książek

    Dzięki :), Tobie również życzę zaczytanego weekendu 🙂

  • Ja też nigdy nie czytałam kryminału japońskiego, więc ciekawa jestem tej książki.

    • Zakładka do książek

      🙂 ja osobiście jestem bardzo ciekawa tej książki.

  • Ciekawie się zapowiada, zwrócę uwagę na książkę. 🙂
    Niestety, pracownicy Poczty Polskiej lubią gubić przesyłki, albo wmawiać, że nie zastano odbiorcy. 🙁

    • Zakładka do książek

      O pracownikach poczty krążą legendy. Ja na poczcie dowiedziałam się, że paczkę listonosz włożył do skrzynki. Oczywiście grzecznie wyjaśniłam Pani w okienku, że byłoby to niemożliwe, bo grzbiet książki był większy od otworu na listy ;).