Przeskocz do treści

Podsumowanie Czerwca

269778-Goodbye-June-300x300 Podsumowanie Czerwca

W tym  miesiącu udało mi się przeczytać łącznie 14 książek, poniżej znajduje się lista prezentująca przeczytane przeze mnie tytuły. Czytelniczo czerwiec był udany. Poznałam kilku nowych  autorów i przeczytałam dużo interesujących  książek. Odkryłam również kilka ciekawych blogów Z czerwcowego  wyniku  jestem zadowolona, chociaż nie ukrywam, że miałam zamiar przeczytać 15 książek.

  1. Magdalena Wojaczek- Aniołkowe mamy. Historie kobiet, które poroniły. Porady ekspertów,
  2. Stephenie Meyer- Chemik,
  3. Paulina Świst- Prokurator,
  4. Katerina Diamond- Belfer,
  5. Kristin Hannah- Słowik,
  6. Joanna Podgórska, Małgorzata Ronc- Prokurator. Kobieta, która nie bała się morderców,
  7. Suzanne Young- Dzikie serca,
  8. JP Delaney- Lokatorka,
  9. Joseph Knox- Syreny,
  10. James Patterson, Marshall Karp- Zdążę cię zabić,
  11. Maxime Chattam- W ciemnościach strachu,
  12. Maxime Chattam- W ciemnościach strachu,
  13. Arnhild Lauveng- Arnhild Lauveng,
  14. Patrick Ness, Siobhan Dodd- Sieem minut po północy,

W tym roku  moim celem jest potrojenie wyzwania 52 książki w rok i  mam zamiar przeczytać 156 książek. Jak na razie idzie mi nieźle i  jestem w połowie drogi do  osiągnięcia sukcesu.

Pragnę w tym  miejscu podziękować wszystkim czytelnikom bloga. Każdy kolejny komentarz mobilizuje mnie do  pracy. Przez niecałe 3 miesiące prowadzenia bloga moja strona zanotowała 6057 odsłon, co  przeszło moje najśmielsze oczekiwania.

Z przeczytanych w czerwcu książek najlepszy okazał się Słowik Kristin Hannah. Odkryciem tego miesiąca była Lokatorka JP Delaney'a. To zdecydowanie najlepszy thriller psychologiczny, jaki udało mi się przeczytać w 2017 roku  O tej  książce jest głośno, szczególnie w Internecie. Muszę przyznać, że sposób reklamy tego  tytułu bardzo przypadł mi do  gustu. Z książek godnych uwagi polecam rówież Belfra Kateriny Diamond, Syreny Joseph'a Knox'a oraz Siedem minut po północy Patricka Nessa.

Najsłabszym tytułem w czerwcu okazał się Prokurator Pauliny Świst. Muszę jednak  przyznać, że nie jest to  książka zła. Autorka ma ciekawy styl i całkiem niezły  warsztat pisarski. Dodatkowo  na plus książki  przemawia fakt, że czyta się ją szybko  i przyjemnie.

W chwili obecnej  jestem również w trakcie czytania Maszyny do pisania Katarzyny Bondy. Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym  wrażeniem tej  książki. Spodobało mi się, że Bonda nie piszę z pozycji  mistrza, chociaż mogłaby  sobie na to pozwolić mając na koncie kilka bestsellerów. To  wartościowe źródło wiedzy dla wszystkich  z was, którzy chcą rozpocząć swoją przygodę z pisaniem. Książka zawiera sporo wartościowych rad oraz ćwiczeń praktycznych. Recenzja Maszyny do  pisania pojawi się na początku lipca.

W tym miesiącu na blogu ukazała się również recenzja nowego wydania Anestezji Thomasa Arnolda. W książce widać gołym okiem zmiany. Widać spory nakład pracy  autora i  zespołu redakcyjnego. Polecam ten tytuł każdemu miłośnikowi thrillerów medycznych.

W tym  miesiącu w wyniku nieszczęśliwego wypadku zepsuł się mój  czytnik. Koszt naprawy przewyższałby koszt zakupu nowego urządzenia tej  samej klasy. Nie pozostaje mi nic innego, jak  kupić nowy  czytnik. Może to  dziwne, ale ja jestem  zwolenniczką ebooków. Nikt mi nie wmówi, że taszczenie ze sobą w torebce 600 stronnicowej książki jest  przyjemne. Swój pierwszy czytnik kupiłam 7 lat temu, kiedy  jeszcze ludzie patrzyli  krzywo na to  urządzenie. Bateria starcza mi na jeden miesiąc.  W biblioteczce mogę przechowywać tysiące książek. Preferuje również czytanie w formacie mobi,  gdzie mogłam dostosowywać tekst do własnych preferencji. Nie pozostaje mi, więc nic innego  jak  zakupić nowy  czytnik.

W lipcu czytelniczo sporo będzie się działo. Z niecierpliwością czekam na premierę  Czarnej  Madonny Remigiusza Mroza oraz Trzeciej Magdy Stachuli. Mój regał dosłownie ugina się od książek, które czekają na przeczytanie w lipcu.

A wam jak minął czerwiec?

9 thoughts on “Podsumowanie Czerwca

  1. ampH

    O, a ten tego, czy przeciętne czytniki obsługują (w sumie nie wiem jak to określić...) różnice między mobi a epub? Co prawda sam książek z działu beletrystyki zbyt wielu w formacie ebooków nie posiadam, ale mam sporo literatury fachowej, która najczęściej jest sprzedawana/dystrybuowana zawsze w trzech formatach (epub, mobi i pdf). Zawsze biorę wszystkie trzy, ale w sumie nie zastanawiałem się nigdy jakie są dokładnie różnice. Do tego na moim czytniku bardzo niskiej klasy nie widzę kompletnie żadnej różnicy między epub a mobi...

    Odpowiedz
    1. Zakładka do książek

      Wiesz co- ja miałam tylko 3 Kindle, a ten czytnik nie obsługuje formatu epub. Nie wiem jak te nowe wersje. Za to między mobi, a PDFem jest spora różnica. W mobi tekst jest lepiej rozmieszczony, dodatkowo możesz sobie dostosować go do indywidualnych preferencji ( wielkość i rodzaj czcionki, interlinia etc.). No i w mobi nie ma stron tylko są procent przeczytanej książki. Mi najlepiej czyta się książki w mobi, ale ja czytam beletrystykę, więc trudno mi ocenić jak by to było w przypadku literatury fachowej zawierającej diagramy albo tabelki.

      Jeżeli chcesz korzystać z ebooków, polecam zainwestować w czytnik lepszej klasy. Sama korzystałam z 3 różnych modelów Kindle'a. Te czytniki mogę śmiało polecić. Są wytrzymałe, bateria starcza na długo i czyta się komfortowo. Czytnik zazwyczaj ładowałam max raz w miesiącu, a czytałam codziennie. Nowe modele są mega wyczesane i zbierają pozytywne recenzje.

      Tak więc przepraszam, że w pełni nie odpowiedziałam na Twoje pytanie, mam nadzieję, że mi wybaczysz ;).

      Odpowiedz
      1. ampH

        Jakoś to przeżyję! 😛 Hm, to w sumie mi nie rozjaśniło za mocno, bo epub też się dostosowuje na wiele różnych sposobów. Cóż, chyba pora pogrzebać w internecie, w końcu na pewno ktoś gdzieś już dawno porobił szczegółowe zestawienia. 😛

        Diagramów na całe szczęście w "mojej" literaturze fachowej nie ma, głównie mnóstwo tekstu i ewentualnie jakieś kody źródłowe lub zrzuty z linii komend, więc jeśli tylko autor/wydawnictwo nie zaszalało ze sposobem zagnieżdżenia tego w tekście to chyba sobie większość czytników z tym poradzi. 😛 Ale trochę mi rzeczywiście tego i owego brakuje co mi Kindle. Jakieś zrzucanie od razu na Kindla tuż po zakupie ebooka, podświetlanie proste i inne takie duperelki, na które człowiek nie zwraca uwagi dopóki nie okazują się być niesamowicie przydatnymi duperelkami...

        Odpowiedz
        1. Zakładka do książek

          Ja tam nie wyobrażam sobie już życia bez czytnika i niebawem kupię nowego Kindle'a. Podobno nowe modele mają wiele fajnych funkcjonalności :). Na pewno w Internecie ktoś mądrze opisał różnice między mobi a epub, choć sama obstawiam, że za wiele ich nie ma, po za kwestiami technicznymi, na których zwykły śmiertelnik się najnormalniej w świecie nie zna :P.

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *